AMFITEATR NA ŁĄCE

Muzyka, stand-up i siedem kreacji Wojciecha Cejrowskiego

Po kilkunastu godzinach deszczu można było mieć poważne obawy o wieczorny koncert. Na szczęście pogoda odpuściła niemal w ostatniej chwili – niebo się przejaśniło, wiatr ucichł, a publiczność mogła bez przeszkód zająć miejsca przed Sceną Główną.

Koncert rozpoczęli Paweł Bączkowski i Mega Support, wprowadzając widzów w klimat country, rock’n’rolla i jazzu. Następnie wystąpili: międzynarodowy MILO Ensemble pod kierownictwem Milo Kurtisa, energetyczna Grupa Furmana z Andrzejem Trojakiem, Alicja Boncol z zespołem KoAlicja, Cezary Makiewicz i Koltersi, a wieczór zakończyły gorące, meksykańskie rytmy Mariachi Los Amigos. Była to prawdziwa muzyczna podróż – od polskiego country i roots rocka, przez world music, aż po cumbię i merengue.

Między występami artystów scenę przejmował Wojciech Cejrowski, który prowadził swój stand-up, komentował rzeczywistość i rozbawiał publiczność kolejnymi opowieściami. Przy okazji zaprezentował widowni aż siedem różnych kreacji – każdą równie barwną i charakterystyczną jak on sam. (Nie mógł się zdecydować? Pomóż wybrać WC najlepszy strój - KLIKNIJ TU)

Na scenie pojawił się również młody mistrz strzelania z bata. Wojciech Cejrowski przedstawił chłopaka publiczności, a ten dał efektowny pokaz swoich umiejętności. Huk bata niósł się po całym amfiteatrze, wprowadzając do koncertu jeszcze więcej westernowego klimatu.